niedziela, 6 września 2015

Magiczne Koty

Cześć!

Coś czułam, że napiszę tu trzeci post, więc piszę i tym razem daję coś nowego.
Póki nie ma przeraźliwie późnej godziny, wstawiam kolejną tematykę, jaka będzie gościć w Dziwnym Świecie.
Wiem, że ostatnimi czasy pojawiło się sporo ciągłości jednej tematyki, więc wstawiam i nowości.
Byli już smoczy jeźdźcy i magiczne psy, więc teraz będą… koty.

Kto chętny, zapraszam!












  Słodziak :* :*



Nie mogło zabraknąć japońskiego akcentu :)

Mi się najbardziej podobają (od góry): pierwszy, drugi, piąty, dziewiąty (biały z rybkami i półksiężycem na czole), jedenasty (z Runetu xD), dwunasty ze smoczkiem i ostatni – mój faworyt :*


Myślę, że złożone posty zostawię sobie na przyszły weekend, o ile będzie wena :)
Mi się podobają wszystkie dzisiejsze posty, a Wam?

Zapraszam do otwartej dyskusji!

P.S.: Wznowiłam tymczasowo opowiadanie ,,Gwiezdna Armia", ale to od Was zależy, czy będę mogła dalej go pisać.
Pozdrawiam :*

P.S.2: Jak podkreślałam, nie wykonuję na razie nominacji, ale mam je w pamięci :)



Magiczne Psy

Witam ponownie!

To już drugi post tego dnia, a kolejny wrześniowy, a nie wiem, czy będzie mi dane takich postów pisać więcej :)
Jak na razie nie będę miała czasu na nominacje, za co stokrotnie przepraszam ;'(
Tymczasem zajmuję się blogiem póki mogę, a kto wie, czy w weekend uchowa się jakiś post z osobnej serii.
Ale należy być dobrej myśli…
Na chwilę obecną zestawiam smoczych jeźdzców i magiczne psy.
To tematyki, jakich dotychczas nie było, ale czas je rozpocząć.

Zapraszam do oglądania piesków (jeśli ktoś woli smoki, niech zajrzy na poprzedni post :)):











To już wszystko co do psów.
Śmiało piszcie, które się podobają :*



Smoczy Jeźdzcy

Hej!

To już kolejny post w nowym miesiącu i znowu podążamy za nową tematyką.
Oczywiście takowa zalicza się do fantastyki.
Bardzo się cieszę, że poprzednia notka Wam się spodobała.
Dzisiaj dam Wam coś bardziej złożonego – mianowicie smoczych jeźdźców.
Samych smoków zestawiłam już cztery odsłony, i spodziewajcie się wobec tego następnych :)











Myślę, że to będzie na tyle, co do jeźdzców.
Niedługo będzie następna notka, dla urozmaicenia rozrywki dla Was :)

Trzymajcie się do następnej!


sobota, 5 września 2015

Postacie z wilkami

Kolejny raz ja!

Mam farta na pisanie, a to już moja druga notka wrześniowa!
Ogółem, to słucham Kid Rocka i piszę ten post na luzie.
A co!
Większość nowości w moim życiorysie omówiłam w poprzednim poście, który był taki luźny, a teraz przyszła kolej na bardziej ścisły, czyli powrót do fantastyki.

Postanowiłam wstawić coś innego, niż do tej pory, i siłą rzeczy padło na ożywienie.
Na chwilę obecną wstawiam galerię różnorakich postaci partnerującym wilkom. Jak dotąd wstawiłam trzy części samych wilków, ale nie bójcie się – będą następne.

Zapraszam do oglądania!











I co sądzicie o tej notce?
Możecie śmiało pisać, które obrazki się bardziej podobają.
Więcej na tą chwilę napisać nie mogę, lecę czytać :)
Pozdrawiam!


Sprawy osobiste Dziwnego Świata (Official Note #16): Szkoła łamana przez praktyki, dalszy ciąg funkcjonowania na Blogosferze

Witam!

Miałam maławą przerwę, ale za to wiadomo, z jakiego powodu.
Mimo wszystko nie zapominam o blogu, a ten tydzień upłynął mi niesamowicie szybko :)
No i rozkład dni szkolnych nieco się zmienił. Będę miała praktyki od przyszłego czwartku w Nagawkach. Wybór mój padł na hotelarstwo, i to nie bez powodu, gdyż na wcześniej utworzone kierunki – piekarz i cukiernik – raczej się nie nadaję, ponieważ mam zbyt dużą wadę wzroku.
Oczywiście, w poniedziałek będę musiała mieć szkołę, aż do środy.
O szkołę się nie boję, tylko te praktyki…
Hotel jak hotel, przyjmuje się gości i sprząta, ale za to jak dotąd nie wyleczyłam się jeszcze z nieśmiałości i boję się odezwać do kogokolwiek obcego…
Nie wiem jak to będzie, gdyż wygląda na to, że będę w tym hotelarstwie sama (cała reszta poszła do Gocka).
 


 
Odkąd utworzono kierunki w szkole zawodowej, nie wiem, co robić – czy skakać z radości, czy się bać.
To oczywiste, że się boję, bo nie wiem, co będzie.



 
Staram się jakoś pocieszać, że mimo tych praktyk, będę mogła zagospodarować czas tak, abym się nie denerwowała tym, że nie zdążyłam zrobić tego, czy tamtego.
Mam jednak nadzieję, że poznam nowych, interesujących ludzi, wartych więcej niż pewne ,,koleżanki”, na których mi kiedyś zależało – teraz niekoniecznie ;P



Postaram się jednak wykazać i być optymistką :), taką, jaką jestem na tym blogu.
Od dawna szukałam jakiegoś sposobu na siebie.
Kiedyś chciałam być artystką, ale ze względu na to, że będę musiała w związku z tym iść na studia, a studia nie są dla mnie (jestem pod tym względem dość nerwowa).
Widzę jednak, że przez te wszystkie lata, które spędziłam na nauce, sporo nauczyłam się o samej sobie, i z pewnością w przyszłości będę rozwijała swoje pasje, a być może odkryję w sobie jeszcze parę :D
Czas pokaże :)


Z pewnością będę tęskniła za beztroską.



Ze spraw bardziej luźnych, ostatnimi czasy znowu na moich słuchawkach króluje… Kid Rock.




 
Przyznać muszę, że niedawno odkryłam jego świeży album – First Kiss z 2015.


Mam nadzieję, że jak znajdę trochę czasu, to przesłucham.
Jak na razie raduję się albumem z 2010 – Born Free.
Znam go od dłuższego czasu, i w zasadzie to był pierwszy jego album, jaki zagościł na moich słuchawkach.



 
Muszę przyznać, iż gość ma dystans, do tego co robi, i widać, że to kocha… zupełnie jak Jim xD




Osobiście kocham jego fotki w długich włosach.
Ameryka… ach… cygaro i gitara xD





Obecnie myślę nad kolejną notką z serii Dziwnych Uczuć i Myśli.
Myślę, że dalszy ciąg serii Wam się spodoba.
Jak dotąd udało mi się przeczytać znaczną część książek.


Co do spraw muzycznych, zasłuchuję się w Kid Rocku :)
Stąd chyba notka jest bogata w jego zdjęcia, ale przede wszystkim dlatego, że poczułam się lżej na duszy. Jego muzyka potrafi mnie pobudzić do życia, nie lepiej od muzyki Jima Byrnesa :)
Mam fazę na amerykańskich muzyków...

Ostatnio namiętnie zasłuchuję się w:


KID ROCK – I WANNA GO BACK





KID ROCK – PURPLE SKY



KID ROCK – ROCK BOTTOM BLUES


Te trzy są na tą chwilę najbardziej sentymentalne.
Tak jakoś mam ochotę na takie lekkie utwory.
Przeważa country, rock i blues.

Taka jakaś dość lekka notka.
Następna będzie już z fantastyką.
Mam nadzieję, że mimo małej ilości konkretów, post Wam się podobał :)


Pozdrawiam serdecznie :)
Przy okazji zapraszam na poprzedni post i do nominacji tagowej! :*