5 września 2015

Sprawy osobiste Dziwnego Świata (Official Note #16): Szkoła łamana przez praktyki, dalszy ciąg funkcjonowania na Blogosferze

Witam!

Miałam maławą przerwę, ale za to wiadomo, z jakiego powodu.
Mimo wszystko nie zapominam o blogu, a ten tydzień upłynął mi niesamowicie szybko :)
No i rozkład dni szkolnych nieco się zmienił. Będę miała praktyki od przyszłego czwartku w Nagawkach. Wybór mój padł na hotelarstwo, i to nie bez powodu, gdyż na wcześniej utworzone kierunki – piekarz i cukiernik – raczej się nie nadaję, ponieważ mam zbyt dużą wadę wzroku.
Oczywiście, w poniedziałek będę musiała mieć szkołę, aż do środy.
O szkołę się nie boję, tylko te praktyki…
Hotel jak hotel, przyjmuje się gości i sprząta, ale za to jak dotąd nie wyleczyłam się jeszcze z nieśmiałości i boję się odezwać do kogokolwiek obcego…
Nie wiem jak to będzie, gdyż wygląda na to, że będę w tym hotelarstwie sama (cała reszta poszła do Gocka).
 


 
Odkąd utworzono kierunki w szkole zawodowej, nie wiem, co robić – czy skakać z radości, czy się bać.
To oczywiste, że się boję, bo nie wiem, co będzie.



 
Staram się jakoś pocieszać, że mimo tych praktyk, będę mogła zagospodarować czas tak, abym się nie denerwowała tym, że nie zdążyłam zrobić tego, czy tamtego.
Mam jednak nadzieję, że poznam nowych, interesujących ludzi, wartych więcej niż pewne ,,koleżanki”, na których mi kiedyś zależało – teraz niekoniecznie ;P



Postaram się jednak wykazać i być optymistką :), taką, jaką jestem na tym blogu.
Od dawna szukałam jakiegoś sposobu na siebie.
Kiedyś chciałam być artystką, ale ze względu na to, że będę musiała w związku z tym iść na studia, a studia nie są dla mnie (jestem pod tym względem dość nerwowa).
Widzę jednak, że przez te wszystkie lata, które spędziłam na nauce, sporo nauczyłam się o samej sobie, i z pewnością w przyszłości będę rozwijała swoje pasje, a być może odkryję w sobie jeszcze parę :D
Czas pokaże :)


Z pewnością będę tęskniła za beztroską.



Ze spraw bardziej luźnych, ostatnimi czasy znowu na moich słuchawkach króluje… Kid Rock.




 
Przyznać muszę, że niedawno odkryłam jego świeży album – First Kiss z 2015.


Mam nadzieję, że jak znajdę trochę czasu, to przesłucham.
Jak na razie raduję się albumem z 2010 – Born Free.
Znam go od dłuższego czasu, i w zasadzie to był pierwszy jego album, jaki zagościł na moich słuchawkach.



 
Muszę przyznać, iż gość ma dystans, do tego co robi, i widać, że to kocha… zupełnie jak Jim xD




Osobiście kocham jego fotki w długich włosach.
Ameryka… ach… cygaro i gitara xD





Obecnie myślę nad kolejną notką z serii Dziwnych Uczuć i Myśli.
Myślę, że dalszy ciąg serii Wam się spodoba.
Jak dotąd udało mi się przeczytać znaczną część książek.


Co do spraw muzycznych, zasłuchuję się w Kid Rocku :)
Stąd chyba notka jest bogata w jego zdjęcia, ale przede wszystkim dlatego, że poczułam się lżej na duszy. Jego muzyka potrafi mnie pobudzić do życia, nie lepiej od muzyki Jima Byrnesa :)
Mam fazę na amerykańskich muzyków...

Ostatnio namiętnie zasłuchuję się w:


KID ROCK – I WANNA GO BACK





KID ROCK – PURPLE SKY



KID ROCK – ROCK BOTTOM BLUES


Te trzy są na tą chwilę najbardziej sentymentalne.
Tak jakoś mam ochotę na takie lekkie utwory.
Przeważa country, rock i blues.

Taka jakaś dość lekka notka.
Następna będzie już z fantastyką.
Mam nadzieję, że mimo małej ilości konkretów, post Wam się podobał :)


Pozdrawiam serdecznie :)
Przy okazji zapraszam na poprzedni post i do nominacji tagowej! :*


 

1 komentarz:

  1. Heh, rozumiem, co czujesz w zwiazku z praktykami, też jestem nieśmiała i zawsze przekonana, że wszystko zrobiłam źle, albo czegoś nie zrobiłam... Tylko że u mnie to wszystko przełożyło się na to, że jestem bardzo "niepraktyczna" życiowo i idę na studia z ochotą na robienie kariery naukowej- do niczego innego, niż ślęczenie nad starymi ksiażkami, się nie nadaję :P
    Trzymam za Ciebie kciuki :D
    Och, dla mnie to za lekka muzyka, wolę rock, post-rock, z elementami elektroniki, trochę metalu...
    Chociaż, co do USA, to chciałabym kiedyś kupić sobie amerykańska gitarę i przejechać się takim typowym, amerykańskim krążownikiem szos z ubiegłego wieku po pustej autostradzie... To takie amerykańskie :P I tylko Nirvana w głośnikach. Yeah :D
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

* Każdy Twój komentarz jest dla mnie wsparciem i motywacją. Każdy Twój komentarz uświadamia mnie w przekonaniu, że to, co robię, nie schodzi na manowce :)

** Komentarze muszą być pisane cywilizowanym językiem, z szacunkiem do Stwórczyni Bloga - nie chcę jednak widzieć tu pokemonów i ich kumpli.

*** Staraj się aby Twoje komentarze były bardziej rozwinięte i nie ograniczały się do słów ,,Ładne obrazki/Cudny blog/Ładny blog”.

**** Jeśli trafiłeś tu tylko po to, aby się reklamować spamem, radzę porzucić ten pomysł - nie licz na to, że nabiję Ci statystykę. W moich zasadach blogowania liczy się uczciwość.

***** Zdarza się, że odpowiadam na Wasze komentarze. Może wywiązać się fajna dyskusja :)