Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Cyberpunk w Dziwnym Świecie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Cyberpunk w Dziwnym Świecie. Pokaż wszystkie posty

środa, 19 września 2018

Cyberpunk część szósta [DUŻO OBRAZKÓW]

Cześć!

W niniejszym poście tematyki androidów, hologramu i ciężkiego klimatu cyberpunku część dalsza, czyli… już szósta.
Także część dalsza z moją chorobą, która pochwyciła mnie w swoje szpony i nie wiem, czy puści do końca tego tygodnia.
Wizyta u laryngologa zdiagnozowała zaziębienie prawego ucha. Nie polecam nikomu ;__;

A tymczasem, zapraszam na obrazki:





















 
Nie mogło tu zabraknąć Motoko… ^-^

Cybergejsza... moja ulubiona ^3^



Uff, ale tego dużo, *-*

Naprawdę nie wiem, co mnie tak wzięło na szał cyberpunkowy… może dlatego, że nie mogę się doczekać pewnej książki… xD
No, chyba tak.
Empiku już dawno nie odwiedzałam, więc tylko czekam, aż nadarzy się okazja, by wybrać się do tej Łodzi (do Łodzi tramwajem mam akurat najbliżej, jeśli chodzi o Empik).
Staram się nie tracić nadziei.
Z góry przepraszam, za taki niedopracowany post, ale naprawdę nie mam pomysłów, jak go urozmaicić.
Idę sobie zaparzyć Inkę, hehe xD






sobota, 8 września 2018

Cyberpunk część piąta

W zasadzie ten post miał być jeden jednego dnia – ale wyszło, jak wyszło.
Tematyka cyberpunk, jedna z moich ukochanych, jeśli chodzi o science fiction – pierwsza przed gatunkiem space opera, do której zalicza się m.in. ,,Star Trek” i ,,Gwiezdne wojny” - tą pierwszą szczególnie uwielbia mój wujek.
Moim ukochanym filmem – a właściwie serią filmów – w tematyce cyberpunk jest ,,Duch w Pancerzu” (,,Ghost In The Shell”) zarówno wersja pełnometrażowa anime, jak i serial (,,Ghost In The Shell Stand Alone Complex „– słyszałam jeszcze o serialu z tego uniwersum - ,,GITS Arise”, ale nie miałam przyjemności go oglądać -_-). Najnowszego ,,Ducha...” jeszcze nie oglądałam. No i nie mogę tutaj zapomnieć o ,,Matriksie” oraz ,,Blade Runner”. Ale to właśnie japońskie produkcje zapoczątkowały moją fascynację tym gatunkiem i, oczywiście – pojęciem cyborgizacji i androidami. 



Pani Major (Motoko Kusanagi) w filmie.



 Pani Major (Motoko Kusanagi) w serialu.

 
Naprawdę nie wiem, co Motoko miała z chodzeniem w stringach przed personelem xD, nie pytajcie… No cóż, przynajmniej lubiłam ją za charakter, a nie za wygląd. Co więcej, siostra miała taką samą fryzurę co Major z serialu. Ja niestety nie mogłam sobie na nią pozwolić, gdyż potem nie byłabym w stanie wyrównać włosów -.-

Co do początkowych scen filmu, gdzie ukazane są sceny powstawania pani Major... szacun dla twórców-rysowników, którzy potrafili w tak wspaniały sposób odwzorować kobiece kształty. Nie chodzi o fakt, że piersi kobiet w mandze są większe i mniej proporcjonalne w stosunku co do talii (większość Japonek ma małe piersi, z tego, co słyszałam), ale ogółem godne podziwu jest zarysowanie mięśni ramion i brzucha pani Major - zwłaszcza w filmie. I jeszcze to cieniowanie... cudo *-*
Mięśnie brzucha i ramion głównej (cybernetycznej) bohaterki dość mocno kojarzą mi się z sylwetką Bruce'a Lee. 






Chociaż... z drugiej strony to dobrze, że Motoko nie była taką chudą flądrą ;'D


Naprawdę, nie potrafię dokładnie określić, co mi się dokładnie podoba w cyborgach – nie mylić z robotami! Może fakt ich układu, tak odmiennego od człowieka – wiecie, przewody zamiast żył, większa wartość mózgu od innych organów, no i łączenie się z siecią poprzez niego.
Od czasu odkrycia muzyki Cheza Enrique'a Collinsa, znanego pod ksywką The Enigma TNG (właściwie to nazwa jego projektu muzycznego), moja miłość do cyberpunku odżyła, uśpiona na jakiś czas. Na szczęście, nie była to długa hibernacja ;)
Potem odkryłam Scandroid, Cyber People, Dance With The Dead, Daniela Deluxe'a i innych wykonawców muzyki industrial, synth wave i dubstep.
Poczułam wtedy, że odżyłam, dojrzałam i patrzę na świat inaczej, niż kiedyś.
















A czy Wy też tak mieliście, że Wasze coraz dojrzalsze zainteresowania Was odmieniły?


środa, 13 września 2017

Cyberpunk część czwarta

Witam po przerwie!

Jak można się było domyśleć, ciągle jeszcze potrzebuję czasu, by się zebrać.
Niby nie mam wiele obowiązków, ale zmęczenie dopada każdego.
Obiecałam, więc ożywiam blog.
Narazie nie mam koncepcji na Twórczość, ale mam nadzieję, że to się zmieni. Czuję, że potrzebuję więcej czasu, przemyśleń…
Kurde, miałam se pobrać film, próbowałam dwa razy i za każdym urywało film po 20 minutach… Muszę pogrzebać na innych stronach, chociaż przypuszczam, że jestem skazana na Chomika.

No, ale dość o tym rzępoleniu.

Posiedziałam trochę na necie i mam pomysł na kolejną galerię.
Dawno nie było obrazków cyberpunkowych, więc dziś będą.
Mam kręcioła na punkcie cyberpunku… dosłownie.
Rajcuje mnie on bardziej nawet niż steampunk.
Chyba dlatego, że w pewnym sensie pasjonuję się tajemnicą przyszłości… :)

Życzę miłego oglądania!













Ostatnimi czasy buszowałam po Youtubie i konwertowałam utwory. Nie chciało mi się blogować.
Wiem, że i tak posty nie piszą się u mnie codziennie, ale cóż… obowiązki, to obowiązki.
I to by było na tyle z tego, co na dziś. Przepraszam za takie masło, zamiast ciekawego postu, ale spójrzta na godzinę dodania postu – widzita?
A ja na rano do szkoły *-*
Oświadczam, że jestem nadal aktywna na blogu, będę pisać.
Dziękuję, że dotrwaliście do końca.
Hej ^3^