6 lipca 2015

Indie część druga

Cześć!

Po raz kolejny mogę wyrwać się z szarej rzeczywistości, aby dla Was napisać.
Jak widać, nadal lenistwo wakacyjne bierze u mnie zdecydowaną górę.
Nie wiem, czego się spodziewać.
Energia mnie tymczasowo opuściła – wczoraj miałam ekstazy w postaci bólu głowy, i to za każdym razem, gdy wychodziłam z psami.
Dziś jest – póki co – lepiej, ale nie wiadomo, co będzie w południe, aż się boję...

W każdym bądź razie na tą chwilę sprawuję pieczę nad Dziwnym Światem.
Dzisiaj dam drugą poniekąd część Indii.
Pierwsza była dość dawno.















Nie ukrywam, że kocham Indie, oczywiście jako kraj i kulturę.
Mitologia hinduska może się wydać ciekawa (nie czytałam, ale zamierzam), szczególnie te charakterystyczne bóstwa i święte zwierzęta – należą do nich oczywiście słonie, tygrysy a także małpy i kobry, co widać było z pewnością po galerii.
Kiedyś oglądałam film dokumentalny o Indiach.

A Wy?
Czy jakiś kraj lubicie, ze względu na kulturę i obyczaje?


1 komentarz:

  1. Mimo, iż nie jestem fanatyczką indyjskiej kultury to post, jak zwykle zresztą, wyszedł fajnie :) Ja ze względu na kulturę, tradycje i historię uwielbiam Japonię, Chiny, Mongolię, Stany Zjednoczone, ale również Wielką Brytanię, Irlandię, Francję, Szwajcarię, Rosję, Ukrainę, Austrię i oczywiście Polskę. Pozdrawiam :)

    ducere-me-in-lucem.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

* Każdy Twój komentarz jest dla mnie wsparciem i motywacją. Każdy Twój komentarz uświadamia mnie w przekonaniu, że to, co robię, nie schodzi na manowce :)

** Komentarze muszą być pisane cywilizowanym językiem, z szacunkiem do Stwórczyni Bloga - nie chcę jednak widzieć tu pokemonów i ich kumpli.

*** Staraj się aby Twoje komentarze były bardziej rozwinięte i nie ograniczały się do słów ,,Ładne obrazki/Cudny blog/Ładny blog”.

**** Jeśli trafiłeś tu tylko po to, aby się reklamować spamem, radzę porzucić ten pomysł - nie licz na to, że nabiję Ci statystykę. W moich zasadach blogowania liczy się uczciwość.

***** Zdarza się, że odpowiadam na Wasze komentarze. Może wywiązać się fajna dyskusja :)