Miałam
niespecjalne szczęście w publice poprzedniego posta – miał on
się opublikować 15 października, ale zapomniałam kliknąć
przycisku publikacji no i mam >,<.
Na
szczęście notka już jest i pragnę przeprosić Was za mój nieogar
;P
W
zasadzie to była moja pierwsza notka, która miała być
opublikowana automatycznie, ale nie zdołałam tego skontrolować,
gdyż baterię w laptopie miałam na wyczerpaniu, a nie miałam
dostępu do ładowarki.
Jeśli
ktoś natomiast pozostawił komentarz pod ostatnim postem, tj. tą z
władcami i królami, proszę, aby wszelkie kwestie pisać pod postem
z 15 października.
Dziękuję
za przeczytanie wpisu i jeszcze raz przepraszam.
Cóż, wygląda na to, że
to obecnie drugi w pełni uroczysty post. Pamiętacie notkę z 22 września?
Ta w zasadzie również
obejmuje święto urodzinowe – tym razem stuprocentowego muzyka :)
Prezentuje on przede
wszystkim gatunek gothic rock, a jego muzykalną profesją jest
pełnienie roli wokalisty w fińskiej grupie rockowej The 69 Eyes. Z tego można wywnioskować, że Jyrki Linnankivi (bo to
o nim mowa) jest z narodowości Finem (informacja dla tych którzy o
Finlandii wiedzą niewiele, także wydźwięk chociaż jednego
fińskiego nazwiska się przyda).
W grupie muzycznej działa
pod pseudonimem Jyrki 69. Jak już podkreślałam, jest w tej grupie
wokalistą, czyli – jakby nie patrzeć – najważniejszą osobą w
zespole.
Dzisiaj facet świętuje
swoje 47. urodziny.
Nie ukrywam, że cenię
jego talent wokalny, jakim potrafi stworzyć w utworach The 69 Eyes
właściwy temu gatunkowi, odpowiednio mroczny klimat.
Z tej okazji będę
wstawiała najbardziej zachwycające moim zdaniem kawałki grupy.
Życzenia dla pana
Linnankivi są raczej znanemite, ponieważ mogłabym zapisać zarówno
po angielsku, jak i fińsku :)
Happy
Birthday!
Kaikki
Parhaat!
Jak wiadomo, do Halloween
jeszcze daleko, ale za to można bezgrzesznie wczuć się w klimat
gotycki. W sumie nie wiem czemu, ale gotyk kojarzył mi się z
bardziej chłodnym klimatem... fakt, może nie końca jesiennym, ale
zawsze. Ale utwór poniżej... być może budzi taki klimat.
Jeden z wielu najlepszych
kawałków Sześćdziesięciu Dziewięciu Oczu:
THE 69 EYES –
WASTING THE DAWN
Jyrki w tym teledysku był
oczywiście starszy. Dzięki okularom, nawet na śnieżnym tle w
czarnej pelerynie wygląda zjawiskowo :O
Teledysk ten jest
wyjątkowy pod wieloma względami. Szczególnie ciekawe są momenty z
dziewczyną przebraną za czarnego anioła, a ja, odkąd pamiętam,
miałam bzika na punkcie końcowej sceny, kiedy Jyrki odchodzi w dal,
z butelką w ręku, w huku dzwonów i krzyku kruków ;D
Polecam gorąco!
Również młodszy Jyrki
zachwycił mnie swoim głosem – taki typowy got, moim zdaniem ;P.
Do takich utworów z pewnością należy:
THE 69 EYES - LOST BOYS
THE 69 EYES - BETTY
BLUE
Lecz to Lost Boys
należy do pierwszych utworów The 69 Eyes, z jakimi się spotkałam.
Dzięki temu przejęłam z pewnością styl gotycki i szalałam za...
tymi krzyżykami:
Jyrki wtedy był taki
młody i szalony... mój chłopak, po prostu (żart ;P).
Wtedy też przejęłam od
niego styl gotyckiego ubioru, a przede wszystkim – łączenie
czerni z fioletem. Z czerwienią oczywiście też ;P
No i kochałam tego jego
kurteczkę w tym teledysku ;P
No i jeszcze ten
charakterystyczny make-up – przypudrowane trupioblade twarze,
kruczoczarne włosy i... niebieskie oczy.
No, przynajmniej Jyrki ma
niebieskie, nie wiem, jak z innymi chłopakami z grupy ;)
THE 69 EYES - DANCE D'AMOUR
Ten kawałek od dłuższego
czasu chodził mi po głowie. Szczególnie, jeśli chciałabym ukazać
inne ,,otoczenie grupy” niż jaskinie zamieszkane przez nietoperze
;P
THE 69 EYES - FRAMED IN BLOOD
Z teledyskiem tego kawałka
wcześniej nie miałam styczności, za to sam utwór polecam tak samo
gorąco, jak Wasting The Dawn, czy Lost Boys.
Chciałam wyszukać
teledysk oficjalny, ale niestety się nie udało, wybaczcie ;(
W sumie wokal w tym
utworze wyróżnia się pod względem klimatycznym, ma w sobie coś z
wampira, lub diabła.
Oczywiście cenię
Jyrkiego nie tylko za talent wokalny, ale i też za niezwykłą
wrażliwość, jaka wynika z jego udziału w UNICEF-ie.
Takich ludzi powinno być więcej na całym świecie.
Dowodzi to pewną, bardzo
ważną kwestię: że nie na wygląd patrzeć trzeba, a na wnętrze.
Jak się okazuje, nawet człowiek obtatuowany na całym ciele, i na
dodatek noszący się w sposób odpychający (szczególnie starsze
osoby, natomiast młodzi uważają ten trend za naturalny, np. kolczyki w kilku miejscach ucha, czy w języku), może być w głębi duszy delikatnym, wrażliwym
człowiekiem.
THE 69 EYES - FOREVER
MORE
Linnankivi z pewnością
pozostanie w mojej pamięci jako ,,got doskonały” pewnie dlatego,
że Finowie mają gotyka we krwi. Czytałam natomiast gdzieś, że
Finowie nie są wyłącznie poważnymi, czy smutnymi ludźmi, takimi,
którzy nigdy nie odważyliby się na uśmiech wobec drugiej osoby.
Być może taki ich
wizerunek wykreowała muzyka, jaką grają?
W końcu nie tylko The 69
Eyes jest gotyckorockowym zespołem z Finlandii. Z tego kraju
pochodzą również Nightwish, Kilpi czy Lordi.
KILPI:
LORDI:
NIGHTWISH:
Skład Nightwish (zdj.
powyżej) jest sprzed pięciu pierwszych albumów (dzisiaj Tarja
Turunen już nie śpiewa w tej grupie).
Mimo iż te zespoły grają
zupełnie odmienny typ muzyki (Nightwish podchodzi bardziej pod metal
gotycki), łączy je kraj pochodzenia.
Muszę przyznać, że
każdy z tych zespołów ma w sobie coś niesamowitego.
The 69 Eyes nie jest tu
wyjątkiem, jeśli chodzi o lata, kiedy Jyrki dołączył do tej
grupy. Dzięki niemu kapela wyrobiła sobie swój niepowtarzalny
styl.
THE 69 EYES - GOTHIC
GIRL
Podsumowując, Jyrki
naprawdę wiele zrobił dla tej grupy i z pewnością wiele dobrego,
co z pewnością widać po albumach Blessed Be, Wasting The Dawn czy
Paris Kills.
Ostatnimi czasy
dowiedziałam się o całkiem nowym albumie grupy pt. X.
Mam nadzieję, że okaże
się tak dobry, jak Blessed Be i Paris Kills. W każdym bądź razie
albumy, których okładki zaprezentowałam wcześniej, gorąco
polecam!
A całej grupie życzę
jak najdłuższej działalności na scenie, a samemu Jyrkiemu –
doskonałej kondycji głosu ;* ;* ;*
Natomiast Wam daję pole
do popisu w komentarzach :)
Nie bójcie się dyskusji,
nawet jeśli nie gustujecie w gotyku ;P
Dziękuję za
dotychczasowe wsparcie kochani, buziaki dla Was :* :* :* :*
Z
racji tej, że jest niedziela mogę swobodnie wstawić kontynuacje
tematyk, które były dawno.
Z
pewnością galeria z władcami majestatycznymi były w zestawie z
piosenką Kilpi.
Była
to piosenka Kaaoksen Kuningas.
Dzisiaj
chciałam nieco odświeżyć blog.
W
zestawie z galerią udało mi się spisać na lapka (laptopa ;P) dość
ciekawe informacje o dynastii jako takiej.
ZWIĄZEK
Z DYNASTIĄ
Poczucie
więzi z dynastią i księstwem najwcześniej objęło rody
możnowładcze, które z woli księcia uczestniczyły w rządach.
Była to grupa nieliczna. Istniało wówczas kilkanaście urzędów
dworskich, w terenie w około stu grodach rezydowali panowie grodowi
i niżsi urzędnicy. W sumie mogło to być około 300-400 urzędów
różnych szczebli. Liczną grupą związaną z księciem wiernością
była kilkutysięczna drużyna.
Na
wolnych rolników, mieszkających w obrębie tworzonego księstwa,
nałożono konieczność świadczenia prac i danin zwanych ciężarami
prawa książęcego. Musiały być one bardzo dotkliwe i kojarzone
zarówno z panującą dynastią jak i chrześcijaństwem, skoro po
klęskach wojennych Mieszka II i jego śmierci wybuchł w Polsce bunt
poddanych. W latach 1034-39 zapanował zamęt: następca tronu zbiegł
do Niemiec, poddani zabijali możnych świeckich i duchownych. Najazd
czeskiego księcia Brzetysława, zburzenie Gniezna oraz uprowadzenie
wielu w niewolę uzmysłowiły i możnym, i zwykłym poddanym, jak
ważnajest władza księcia, który zapewnia krajowi bezpieczeństwo
zewnętrzne i wewnętrzne. Po powrocie do Polski Kazimierza
Odnowiciela i odbudowaniu księstwa polskiego prób obalenia dynastii
już nie było, a książąt uważano, jak napisał kronikarz Anonim,
zwany Gallem (początek XIIw.) za ,,panów przyrodzonych Polski”.
Kronikarz
ten użył łacińskich słów gens i natio na
określenie narodu polskiego. Ale nie wiemy, jak liczni (lub raczej
nieliczni) byli ci poddani księcia, którzy te określenia
rozumieli, ani jak kształtowały się relacje panującego ze zwykłym
poddanymi. Zazwyczaj stykali się oni nie z samym władcą, ale i
reprezentującym go panem grodowym. Płacili daniny w grodzie i byli
tam sądzeni. Księcia mogli widzieć w czasie jeg licznych podróży
po księstwie. Wymowne jest jednak to, że pomimo ogromnego dystansu
między księciem a książęcymi wieśniakami, dynastia
podtrzymywała tradycje o swoim pochodzenia od Piasta – oracza.
Widać w tym dbałość o zachowanie więzi książąt z
najliczniejszą grupą – chłopami.
W
Kronice polskiej Anonim zwany Gallem dał świadectwo
przywiązania ludności do dynastii Piastów, opisując reakcje
poddanych po śmierci księcia Mieszka, syna wygnanego z Polski króla
Bolesława II Śmiałego.
Informacje
zagarnęłam z kilka miesięcy temu z pożyczonej książki.
Czas
na galerię, która, swoją drogą, trafiła mi się dosyć ciekawa
:)
obrazek
powyżej przedstawia cara Iwana Groźnego, podczas wizyty chana
tureckiego na Rusi
Oprócz
galerii, udało mi się wyskrobać jakieś trzy dni temu tematyczny
wiersz. Tak jakoś mnie naszło :)
PORTRET
MĘŻCZYZNY W KORONIE
To
nie muzeum,
ani
zamek sprzed wieków,
Te
pomieszczenia
strojne
w gustowne kosztowności*
Lustra
w złotych ramach
Srebrne
kielichy
z
których magnaci spijali napoje z długoszyich dzbanów.
Na
złotym krześle zwisa szata powabna.
Starcze
dłonie zdobią pierścienie,
wzrok
starczy, skupiony,
patrzy
na sługów z dozą gniewu.
Nim
dzwony wybiją, cały dwór umilknie,
gdy
tylko ta dłoń się uniesie.
Oznacza
ona jego wolę, rozkaz,
aby
służyć mu wiernie do końca.
Kimże
jest ten, któremu cześć taka dawana?
Odpowiedzi
nie szukaj w klejnotach jego rodu,
ani
w komnatach jego włości,
A
szukaj jeno w jego historii,
o
tym, jak stał się panem swoich ziem.
*
w wierszu chodzi o wędrówkę w wyobraźnię twórcy o dawnych
wiekach, przede wszystkim o średniowieczu.
<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<
Myślę,
że ta notka nie jest taka zła, chociaż nimfy też są całkiem,
całkiem...
Jak
Wam odpowiada galeria?
Która
wydaje Wam się najciekawsza?
Co
sądzicie o wierszu?
Pamiętajcie,
że to jeszcze nie koniec niespodzianek na blogu… :)
Cóż,
zdarza się, jak praktyki wciągną Cię bez reszty…
Ostatnio
(czyli w ostatni piątek) spędziłam cały dzień na pakowaniu
pierników do sprzedaży – dość lekka robota dla tych, którzy
mają mocny kręgosłup i wytrzymałe nogi.
Może
nie mam kondycji sportsmenki, jednak nogi trochę mnie bolały od
stania nad kolejnymi porcjami pierników – były to oczywiście
pierniki na święta.
Na
którymś blogu w zeszłym roku czytałam, że wszelkie ozdoby
świąteczne pojawiają się w sprzedaży w listopadzie.
W
sumie to nie ma sensu wałkować tego tematu.
Świrnięty
marketing…
Dzisiaj
chciałam Wam wstawić coś szybkiego, a zarazem ciekawego.
Postanowiłam,
że tematem tego postu będą magicy i czarodzieje.
Jak
dotąd ich nie było na blogu.
Zapraszam
do oglądania!
Jak
widać, nie zapomniałam o nowych tematach, ale oczywiście
kontynuacje też będą – wszystko dla Was :* ;*
Ten
jest dość prędki, ale za to konkretny – tak mi się wydaje :)